Skoro mamy przed sobą długi weekend to można poeksperymentować z najsłynniejszym deserem hiszpańskim, na który trzeba poświęcić niemało czasu. Nawet, jeśli w tym roku ten majowy długi weekend jest długi, ale z przerwami.

Z pewnością leche frita to jeden z najpopularniejszych hiszpańskich deserów. Tę dziwną nazwę wymawiamy "lecie frita". Jak "fritka z ribą" nad polskim morzem w lecie. 

W Hiszpanii jest obowiązkowym smakołykiem podawanym w okresie świąt wielkanocnych. Jednak jada się go przez cały rok. Nazwa, przetłumaczona na język polski oznacza „smażone mleko”. Ale oczywiście leche frita nie składa się z samego mleka. Bardziej przypomina usmażony, słodki pudding, w chrupiącej panierce. Pachnie wanilią i cynamonem. 

Deser jest prosty w wykonaniu i z pewnością nie jest drogi. Jest smaczny zarówno na ciepło, jak i na zimno. 



Składniki:
- pół szklanki skrobi ziemniaczanej
- 3 szklanki (750 ml) mleka 3,2% 
- pół szklanki cukru 
- 2 laski wanilii 

Panierka:
- 2 roztrzepane jajka 
- 1 szklanka bardzo drobnej bułki tartej 
(jako panierki można również użyć jajek i mąki)

Ponadto:
olej do smażenia
cukier puder wymieszany z cynamonem do oprószenia 

1) Do niewielkiego garnka wsypać skrobię ziemniaczaną. Dodać szklankę mleka i dokładnie rozrobić, aż do rozpuszczenia skrobi. Wlać pozostałe 2 szklanki mleka, następnie wsypać cukier. Z 2 lasek wanilii wyskrobać nasionka i dodać do mleka. Zagotować, przez cały czas mieszając. Od momentu zagotowania gotować jeszcze przez 1 - 2 minuty, aż mieszanka przybierze konsystencję bardzo gęstego mlecznego budyniu.

2) Przygotować żaroodporne naczynie, formę ceramiczną, lub podobne. Wysmarować cienką warstwą oleju.

3) Ugotowany, gorący budyń przelać do naczynia, wyrównać, przykryć folią spożywczą. Folia powinna dotykać budyniu, by nie utworzył się kożuch. Odstawić do przestudzenia, następnie schłodzić w lodówce, przez co najmniej cztery godziny, a najlepiej przez całą noc.

4) Następnego dnia naczynie z budyniem przejechać wzdłuż ścianek ostrym, cienkim nożem. Odwracając naczynie, cały budyń przełożyć na tacę lub deskę do krojenia. Pokroić w niewielkie kwadraty, o boku około 2 cm.

5) Na patelnię nalać ok. 6 – 10 mm oleju. Każdą porcję mlecznego budyniu otaczać z wszystkich stron najpierw w roztrzepanym jajku, a potem w bułce tartej. Smażyć na rozgrzanym oleju, z obydwóch stron aż do uzyskania brązowego koloru. Po usmażeniu odsączyć z oleju na papierowym ręczniczku i jeszcze ciepłe oprószyć cukrem pudrem i cynamonem.